SpecComp to serwis opisujęcy produkty rynku IT. Znajdziesz tutaj nie tylko testy sprzętu hardware, ale również artykuły dotyczące software. W serwisie znajdziesz przedewszystkim testy kart graficznych i testy procesorów.
| Logitech Chillstream - chłodny powiew |
|
|
|
| Wpisany przez Bałka | ||||||||
| Niedziela, 15 Luty 2009 19:56 | ||||||||
W dzisiejszych czasach stara się jak najbardziej zredukować liczbę kabli, podobnie stara się zwiększać realizm gier przez montowanie w gamepadach, kierownicach, itp. systemy wibracji, czy szyć kamizelki reagujące na bodźce których doznaje nasza wirtualna postać. Zadajmy sobie więc pytanie czy pozbawiony tych bajerów produkt Logitecha znany pod nazwą Chillstream można nazwać High-endowym? Odpowiedź między innymi na to pytanie znajdziecie w dalszej części artykułu.
Logitech Chillstream wzorowany był na Xbox 360 Controller od Microsoftu lecz w sprzedaży dostępna jest jeszcze wersja wzorowana na kontrolerze z konsoli Sony PlayStation 3. Główna różnica to rozmieszczenie elementów. My w tym artykule zajmiemy się jednak tym pierwszym. Razem z padem w dość prostym, przeźroczystym opakowaniu znajduje się jedynie płytka CD ze sterownikami, krótka instrukcja i karta gwarancyjna, w sumie nie trzeba nic więcej. Kontroler od spodu zbudowany jest z antypoślizgowego, gumo podobnego i miłego w dotyku czarnego tworzywa sztucznego. Górna część wykonana jest ze srebrnoszarego, błyszczącego plastiku wysokiej jakości. Przyciski, analogi i d-pad rozmieszczone są tak jak w starszym bracie od Microsoftu. Tak jak większość padów tak i ten z przodu umieszczone ma cztery przyciski z czego dwa dolne są analogowe. Jest to świetne rozwiązanie sprawdzające się w grach wyścigowych. Wróćmy znów do wierzchniej części urządzenia. Chillstream jest niemal idealną kopią Xbox 360 Controllera i tak samo posiada w centralnej części okrągły przycisk logo Logitech (Xbox 360 Controllera ma tam logo Xboxa) Przycisk służy do wywoływania okna aplikacji Microsoft Live, chociaż po instalacji amatorskich sterowników (o których później) można go używać do zmiany profili sterowania. Wokół owego przycisku znajduje się tajemniczy okrąg składający się z czterech diod. Standardowo gdy pad jest podłączony świeci się jedna dioda, po instalacji alternatywnych sterowników XBCD podobnie jak w Xboxie diody sygnalizują który profil sterowania aktualnie jest aktywny. Po obu stronach omawianego wyżej przycisku znajdują się dwa gumowe programowalne przyciski (jeden na jedną stronę). Łącznie wszystkich programowalnych przycisków jest 12. W ostateczności można użyć d-pada do zaprogramowania 4 dodatkowych funkcji.
Urządzenie jest lekkie i bardzo dobrze leży w małych i dużych dłoniach. Elementy ułożone są tak, że korzystanie z nich nie jest męczące i pozwala na szybkie wykonywanie operacji. Chłodzenie Logitech projektując Chillstream wykazał się nie lada pomysłowością montując w nim wentylator, na niekorzyść wibracji i bezprzewodowości. Ten dość odważny krok jednak się opłacił bo owy system chłodzenia się sprawdził i wielu przypadkach przydaje się. Ponieważ o wiele lepiej gra się suchymi rękami, niż śliskimi spoconymi i rozgrzanymi. Już o tym pisałem ale przypomnę zasadę działania chłodzenia. Wentylator zamontowany wewnątrz pada wciąga od spodu powietrze i wypuszcza je przez specjalne dysze obłożone gumą. Dysze są tak skonstruowane żeby chłodziły całe dłonie nie przeszkadzając przy tym w komfortowym graniu. Wspomniany wcześniej przycisk znajdujący się pod lewym analogiem, służy do włączania i wyłączania wentylatora, a także do ustawienie jednego z dwóch poziomów obrotów: niskiego (low) i wysokiego (high). Na niskich obrotach wentylator jest w stanie w większości przypadku skutecznie schładzać dłonie nie wydajając przy tym głośnego hałasu. Po ustawieniu obrotów na high wydajność chłodzenia wzrasta nieproporcjonalnie do wydawanych dźwięków. Pad wydaje wtedy dość głośne dźwięki, lecz przy podgłoszonych głośnikach lub słuchawkach na uszach na pewno nie będzie nam przeszkadzać.
Znajdujący się na płycie CD dołączonej do zestawu sterownik zaspokaja jedynie podstawowe potrzeby i jest bardzo ubogi, ponieważ jak by nie patrzył posiada dwie funkcje: pierwsza sterowanie urządzeniem, a druga to w panelu sterowania graficzny obraz wszystkich elementów pozwalający na sprawdzenie poprawności ich działania. Zawsze jednak można skorzystać z alternatywnego sterownika XBCD który między innymi pozwala na ustawienie profili sterowania, maksymalnie można stworzyć cztery takie profile, które można zmieniać „w locie” w trakcie gry przyciskając okrągły przycisk z logiem Logitech. Diodowy okrąg wokół przycisku będzie sygnalizować który profil aktualnie jest aktywny. Możliwość ustawienia profili sterowania może się przydać ponieważ są gry w których nie da się zmienić sterowania, a może być ono niewygodne. Dodam jeszcze, że w przypadku standardowych sterowników należy je na systemie operacyjnym Windows XP, ale na Windows Vista już nie, ponieważ są one już z nim zintegrowane. Bym zapomniał, plusem jest to, że pad wykrywany jest w większości gier nie jako podrostu taki i taki kontroler gier, ale jako Xbox 360 Controller co gwarantuje większą kompatybilność z owymi grami (przynajmniej na systemach operacyjnych firmy Microsoft). Mamy pewność, że z tym padem nie będziemy mieli problemów przez sterownik czy to standardowy czy XBCD .
Na zadane we wstępie pytanie czy Logitech Chillstream to high-endowe urządzenie, można spokojnie odpowiedzieć, że tak. Myślę, że sprosta on wymaganiom nawet najbardziej wymagających graczy. Nie pomylę się mówiąc że Chillstream jest godny polecenia i można go dostać za około 100zł dla porównania Xbox 360 Controller kosztuje około 160zł. Lecz niestety obecnie ceny poszły w górę i w sklepach można spotkać się z różnymi cenami. Nie ma rzeczy idealnych tak i to urządzenie ma kilka drobnych wad, które opisywałem wcześniej ale na pewno nie będą one uciążliwe.
|























Komentarze